Co może się stać z Twoim organizmem, jeśli pijesz za dużo kawy?

Dlaczego jedna lub dwie filiżanki działają pobudzająco, natomiast wszystkie kolejne prowadzą do błędnego koła walki z niedoborem kofeiny? Czy naprawdę powinniśmy całkowicie zrezygnować z kawy? Mielimy informacje, filtrujemy fakty, cieszymy się smakiem poprawnych odpowiedzi na wszystkie pytania.

Po pierwszej filiżance

Jedna filiżanka kawy rano wystarczy, aby pobudzić się do działania i stworzyć solidne podstawy do nowych zwycięstw. Wszystkie kolejne americano i latte nie odgrywają tu większej roli. Kofeina “blokuje” receptory adenozyny w mózgu (wystarczy cztery filiżanki mocnej kawy, aby zablokować połowę z nich), w wyniku czego substancje stymulujące, takie jak dopamina, wykonują swoje zadanie bez przeszkód, czyli stymulują. Kiedy organizm w końcu uświadamia sobie, że coś jest nie tak, wstrzymuje produkcję receptorów adenozyny, aby przywrócić porządek.

Druga filiżanka — energia i drżenie

Zadaniem receptorów adenozyny jest sygnalizowanie, że jesteś zmęczony, czas na drzemkę. Kiedy znów staje się ich dużo (w odpowiedzi na atak kofeiny), rozwiązanie nasuwa się samo — należy pić więcej kawy. Problem jednak w tym, że kofeina nie tylko blokuje “receptory zmęczenia”, ale także stymuluje produkcję adrenaliny. To sprawia, że czujesz przypływ energii, hednak kiedy poziom adrenaliny zaczyna wzrastać, stajesz się roztrzęsiony, nerwowy i niespokojny. Efekt ten może być tak silny i wyraźny, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne stworzyło nawet osobny punkt — “zaburzenie lękowe wywołane kofeiną”.

Po trzeciej — masz niedobór kofeiny

Nawet niewielka dzienna dawka 100 mg kofeiny, czyli dwie do trzech filiżanek kawy lub herbaty (nie należy zapominać, że herbata również zawiera kofeinę), może spowodować uzależnienie. Objawia się to tym, że jeśli kiedyś poranna kawa pomagała obudzić się i naładować baterie, teraz jest tylko sposobem na uniknięcie zespołu odstawiennego. Pochmurna głowa, zmęczenie, niemożność koncentracji są zwykle odczuwalne 12-16 godzin po ostatnim łyku kawy, a stan ten osiąga swoje apogeum po 24-48 godzinach i często towarzyszy mu ból głowy — naczynia krwionośne zwężone przez kofeinę rozszerzają się, powodując nadmierne ciśnienie w mózgu.

Czwarta — wynoś się stąd

Jak walczyć z uzależnieniem od kofeiny? Ogranicz się — filiżanka rano, filiżanka na początku dnia roboczego — i wystarczy (nie należy nagle rezygnować z picia, bo na pewno Ci się to nie spodoba). Zachcianki mogą trwać nawet do dziewięciu dni, ale nie musisz ponosić ich konsekwencji. Aby poradzić sobie ze zmęczeniem, zrób sobie przerwę i idź — nie, nie do łóżka, tylko po schodach. Dziesięciominutowy spacer po schodach jest równie ożywczy jak espresso, a wydzielane endorfiny mogą pomóc znieść rozdrażnienie. Boli Cię głowa? Weź lek przeciwbólowy. Upewnij się jednak, że nie zawiera on kofeiny.

Wracamy do normalności

Czy zespół abstynencyjny masz już za sobą? Gratulacje, pozwól sobie na kawę — wystarczy znaleźć optymalną dla siebie dzienną dawkę, nieprzekraczającą 400 mg kofeiny dziennie (około czterech filiżanek, co stanowi bezpieczną ilość dla większości dorosłych). Aby wzmocnić jego działanie pobudzające, zwłaszcza w przypadku planowanych ćwiczeń fizycznych, należy dodać do diety L-karnitynę. W jednym z badań nad skutecznością L-karnityny, na przykład, pomogła ona badanym pedałować na rowerze treningowym na poziomie 80% VO2 max (maksymalnego poboru tlenu) przez dwa razy dłuższy czas niż osoby, które nie spożywały tej substancji.